RAPP Kraków
Wakacje z RAPPem - czyli sierpień 2010 Email

zdjecie-wladek

Koszt: 100zł (0zł - Urząd Skarbowy zwróci Ci tę kwotę, dokładne informacje na stronie zapisów)


Miejsce: Władysławowo


Czas: 24.07 - 21.08


W planie: Niezapomniane wschody słońca i poranne spacery po plaży, wspólny odpoczynek nad morzem oraz na sportowo (głównie siatkówka), liczne spotkania i wykłady oraz małe grupki duskusyjne w oparciu o Pismo Święte...i wiele innych atrakcji. Okazja do poznania nowych ludzi z całej Polski. Jednym słowem zastrzyk energii dla ducha i ciała! Jeśli masz wątpliwości - rozwiej je i zapisz sie już dziś :)

Jeśli masz pytania skontaktuj sie z  Łukaszem Stolarekiem, 663-224-549, Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.

 

Zapisy i szczegóły: >>Zgłoszenia<< do 30.06 Nie czekaj! liczba miejsc ograniczona!

 
10.06 ostatnie RAPPowe czwartkowe w Roku Akademickim 2009/10 Email

Zapraszamy serdecznie na ostatnie RAPPowe spotkanie czwartkowe w tym roku akademickim!

 

Kiedy: (ten) czwartek 10.06

 

W planie:

- od 18 grill między "jamnikami" na MS AGH od strony ulicy Reymonta (blisko boisk)

- od 20 (do ok 22) przenosimy się do sali klubowej w Akropolu (tak, tak - tym razem nie w Babilonie); będzie czas na wspominanie (dla tych, którzy RAPP znają) bądź poznanie nas 'całościowo', z perspektywy całego roku (dla pozostałych); dodatkowo dla wszystkich czas modlitwy (pewne również za sesję :) )

 

Zachęcamy do przyprowadzenia znajomych - Tobie będzie raźniej a i oni będą mieli okazję, by nas poznać :)

 

Aaa! Planów dużo a ilość czasu ograniczona dlatego prosimy o punktualność :)

 

A tak wyglądał grill dwa lata temu:

 

 
WIOSNA - Romantyczny Piłsudski - pełna wersja artykułu ze Startera Email
Wpisany przez Ela i Kuba   

Wiosną najpiękniejsza dziewczyna pod słońcem (czyli moja) staje się jeszcze piękniejsza niż zwykle (a mój chłopak jeszcze bardziej czarujący). Chcąc to uczcić, postanowiliśmy udać się w najwyżej położone miejsce Krakowa - na Kopiec Piłsudskiego. Wyżej, co prawda, wznoszą się kominy Nowej Huty, ale tam niestety wstęp dla par jest surowo wzbroniony...

 

Jeśli szukacie jakiegoś pomysłu na wiosenną romantyczną wycieczkę, oto nasza mała podpowiedź.

 
LATO - Niecny plan cyklisty - pełna wersja artykułu ze Startera Email
Wpisany przez Michał Dyrda   

Witaj. Mam na imię Michał. Pierwszy rok swoich studiów (AGH, informatyka) ledwo już pamiętam, ale nigdy nie zapomnę pierwszej wycieczki, na przywiezionym do Krakowa góralu, kiedy to, nieco w ciemno, ruszyłem na poszukiwania drogi, prowadzącej na Kopiec Kościuszki. W ciągu kolejnych lat miałem okazję dotrzeć do wielu innych ciekawych miejsc i do wspólnego zwiedzenia kilku z nich chciałbym Cię dziś zaprosić. Spójrzmy więc na Kraków z trochę innej perspektywy… z wysokości rowerowego siodełka. UWAGA! W artykule również zaproszenie na wspólną przejażdżkę!

 
JESIEŃ - Między Wisłą a Kopcem - pełna wersja artykułu ze Startera Email
Wpisany przez Elżbieta Wadowska   

 

Był październik. Dla zabicia nudy i odgrodzenia się od tłuszczy, wdzierającej się codziennie na płytę Rynku Głównego wsiadłam w pierwszy nadjeżdżający tramwaj z nr 3. Napis „Bieżanów Nowy” nic mi nie mówił o przystanku docelowym.  Po chwili znalazłam się poza Krakowem mojej świadomości – za Wis łą. Przerzucony nad Vistulą Most Piłsudskiego wprowadził mnie do skąpanej w jesiennym słońcu XIII -tej dzielnicy, leżącej pod wapienną górą, gdzie ponoć w swojej pieczarze paktował z diabłem mistrz Twardowski. Dziś sama mieszkam pod wapiennymi Krzemionkami, trzymając się z dala od czarnej magii. Mówią, że potrafię godzinami wędrować bez celu po dobrze znanych miejscach… Nie dementuję, lecz zapraszam na wspólną jednodniową tułaczkę trasą historii Podgórza. Jesiennego Podgórza.

 
ZIMA - Krzywa wieża - pełna wersja artykułu ze Startera Email
Wpisany przez Martyna Klimkiewicz   

Z tej strony Martyna. Właśnie rozpoczął się mój piąty semestr studiowania w Krakowie. Gdy pierwszy rok miałam za sobą uświadomiłam sobie, o zgrozo!, że oprócz codziennego pokonywania trasy mieszkanie- politechnika moja osoba nie zagościła nawet w Muzeum Narodowym! Aż wstyd się przyznać ile razy za to eksplorowałam wszelakie galerie...handlowe. Najbardziej jednak męczyła mnie myśl, że po pięciu latach, już z dyplomem magistra inżyniera w kieszeni, zapytana o Kopiec Kościuszki będę w stanie wydukać jedynie "Aaaa...Słyszałam!"

 
Poznaj nas! Email

Studiujemy na różnych kierunkach, pochodzimy z różnych miejsc... Łączy nas jedno - chęć podążania za Jezusem. Poznaj nas!

 
statystyka